Sztuczna inteligencja – szansa, czy zagrożenie dla człowieka?

Sztuczna inteligencja – szansa, czy zagrożenie dla człowieka?

Pojęcie sztuczna inteligencja (Artificial Intelligence) na dobre weszło do naszej codzienności. Nie jest ono nowe. Znane było już w latach pięćdziesiątych, a wymyślił je John MC Carthy w 1956 roku. Skąd się wzięło? Czy faktycznie sztuczna inteligencja może stanowić zagrożenie dla człowieka? A może działa na jego korzyść? Zdania ekspertów są podzielone.

Sztuczna inteligencja – co mieści to pojęcie?

Obejmuje ono wiele płaszczyzn wiedzy, do których należy zaliczyć między innymi logikę rozmytą czy robotykę. Cechami wyróżniającymi sztuczną inteligencję są na przykład podejmowanie decyzji w warunkach braku wszystkich danych, rozumowanie logiczne, zarządzanie procesami jak choćby w robotyce, diagnostyka w oparciu o wiele danych składowych, rozpoznawanie mowy, obrazów itp., a także procesy samouczenia się maszyn.
Sam prekursor rozwoju sztucznej inteligencji, John Mc Carthy, mówił o niej mając na myśli „konstruowanie maszyn, o których działaniu dałoby się powiedzieć, że są podobne do ludzkich przejawów inteligencji”.

Pomocna każdego dnia

Sztuczna inteligencja coraz częściej wchodzi do codziennego życia, a ułatwia to powszechna cyfryzacja życia. Dziś wrzucając zdjęcie na Facebooka często zaskakiwani jesteśmy komunikatem, który powiadamia o tym inne osoby znajdujące się na fotografii. Media społecznościowe już same podpisują zdjęcia naszych znajomych rozpoznając twarze nawet jeśli te zdjęcia pochodzą
z odległych okresów, kiedy osoby te wyglądały nieco młodziej. To doskonały przykład zastosowania sztucznej inteligencji.
Ze sztuczną inteligencją rozmawiamy zgłaszając reklamacje dotyczące różnych usług poprzez internet. Ona podpowiada nam wariant rozwiązania i przekierowuje do właściwego działu, który ma zająć się problemem.
Przykład sztucznej inteligencji to też słynna aplikacja Shazam rozpoznająca w ciągu kilku sekund utwór muzyczny, którego słuchamy. I nie musi to być kameralne odtwarzanie muzyki. Program wychwyci melodię nawet jeśli jesteśmy w zatłoczonym pubie pełnym różnych dźwięków.
Od lat procesy analityki bankowej wspomagane są przez sztuczną inteligencję. Tak zwana ocena ryzyka i zagrożeń od dawna korzysta z platformy antyfraudowej, która ostrzega przed możliwością wyłudzenia kredytu i jest powiązana z bankami i instytucjami pożyczkowymi. Obecnie algorytmy analityki bankowej wspomagane są przez nowe rozwiązania w tym nawet analizę klienta poprzez media społecznościowe. Mimo, że ze sztuczną inteligencją mamy do czynienia od dawien dawna to jej znaczenie rośnie z roku na rok. Rozszerza się ją poprzez jeszcze bardziej korzystne i pomocne zastosowania. Przykładem jest obsługa klienta w taki sposób, aby banki mogły odpowiadać klientom 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Takie procesy powinny być automatyczne, szybkie i skuteczne.
Funkcje AI nieco bardziej na serio wykorzystują też wywiady krajów śledząc i wyprzedzając zagrożenia. Sztuczna inteligencja analizuje bowiem miliony rozmów w sieci wyłapując na podstawie algorytmów te ich zdaniem niebezpieczne albo rozpoznając poszukiwanych ludzi fotografowanych z satelity. Wiele potencjalnych zagrożeń terrorystycznych zostało w ten sposób zdekonspirowanych, ale to informacje, które nie zalewają ani internetu ani pierwszych stron gazet.
Na co dzień sztuczna inteligencja coraz częściej i coraz chętniej stosowana jest w przemyśle
w obszarach automatyki i robotyki.

Automatyczni sędziowie

Cały czas rośnie liczba firm specjalizujących się w pracach nad rozwojem sztucznej inteligencji. Jak wynika z analiz przeprowadzonych na Wydziale Zarządzania Politechniki Warszawskiej, obecnie ponad 3200 firm na całym świecie prowadzi prace nad sztuczną inteligencją. Badania pokazują też, że w pracach nad AI cały czas prym wiodą Amerykanie. Niespodziewanie drugim krajem będącym w światowej czołówce w tej dziedzinie są Chiny.
Najwięcej firm, bo ponad 1900 specjalizuje się w technologii Big Data, ponad 1700 prowadzi prace w zakresie uczenia maszynowego, a prawie 700 specjalizuje się w wykorzystaniu sztucznej inteligencji w obszarach Internetu.
Chatboty, roboty, algorytmy błyskawicznie analizujące dane są już niemal w każdej branży. Przed naszymi polskimi firmami wciąż rośnie wyzwanie, by osiągnąć efekt skali analogiczny do rozwijającego się świata. Wiele krajowych firm wdrożyło punktowe automatyzacje w swoich zakładach i wiele z nich chce nadal rozwijać się w tym kierunku.
Z kolei w Estonii trwają prace nad budową specjalnego systemu opartego o sztuczną inteligencję, który miałby zdolności orzekać w sprawach sądowych. Postępowania, które byłyby prowadzone przez automaty dotyczyłyby przedmiotów sporu o wartości nieprzekraczającej siedem tysięcy euro. Aby stało się to możliwe, niezbędne będzie cyfrowe przetwarzanie dokumentów, które mają stanowić materiał dowodowy w poszczególnych sprawach. Kolejny krok to badanie przez odpowiednio przygotowane algorytmy, które wydadzą wyrok. Co ważne, system ma się samodzielnie uczyć i tym samym dostosowywać do rozmaitych stanów faktycznych. Na końcu tego procesu zawsze zostaje człowiek albowiem nadal będzie działać instytucja odwoławcza, gdzie sędziowie będę rozstrzygać spór w wyższej instancji.
Przypuszcza się ze około 2040 roku osiągnie się poziom sztucznej inteligencji równy poziomowi ludzkiego umysłu. Na pewno jednak umiejętne zastosowanie sztucznej wyłączy ludzką emocjonalność i pozwoli stosować to w nowych dziedzinach, gdzie człowiek nie zawsze może sobie poradzić. Szacuje się, że połowa Polaków jest zdania, że sztuczna inteligencja wpłynie znacząco na poprawę jakości życia w ciągu kolejnego pół wieku. Jaka będzie zatem rola człowieka? Będzie on aktywny w nowych obszarach wytyczają kierunki rozwoju. Jeśli proporcje będą zachowane to człowiek plus maszyna stworzą efektywny i trwały team.